Poradniak, wydawnictwo

Przewodnik konsumenta

Email Drukuj PDF

Michael Pollan - „Jak jeść – przewodnik konsumenta”
(tytuł oryginału „Food Rules”)

Gorzka_Milosc_155x227_front„Jak jeść – przewodnik konsumenta” to tłumaczenie ostatniej, wydanej w 2009 roku bestsellerowej książki „Food Rules” Michaela  Pollana. „Jak jeść – przewodnik konsumenta” to zbiór zabawnych i praktycznych porad, popartych badaniami naukowymi, ale przede wszystkim wynikających ze zdrowego rozsądku. Pollan przestrzega na przykład przed jedzeniem rzeczy, których opakowanie sprawia, że równie dobrze wyglądałyby w lodówce, dziale papierniczym i chemicznym. Zaleca też, żeby kupując jedzenie myśleć zawsze „czy mógłbym ten produkt znaleźć w spiżarce mojej babci”. Błyskotliwie napisana, fascynująca lektura, która sprawi, że inaczej spojrzysz na swoje codzienne posiłki a etykietki „ekologiczny” i „dietetyczny” nabiorą dla ciebie nowego znaczenia.

 

 

 

 

O książce

Książka składa się z trzech sekcji:
– Co mam jeść? (Jedz jedzenie)
– Jakie produkty mam jeść? (Głównie rośliny)
– Jak mam jeść? (Nie za dużo)
Zawiera rady takie, jak „im bielszy chleb, tym szybciej będziesz martwy” („the whiter the bread, the sooner you’ll be dead”)

 

Recenzja

Już ponad cztery dekady czytam i piszę o odkryciach nauki o żywieniu, ale do tej pory nie przeczytałam czegoś równie inteligentnego, rozsądnego i prostszego w wykonaniu, niż 64 zasady opisane w przystępny i łatwy do strawienia sposób w nowej książce Michaela Pollana „Food Rules”. Pollan nie jest biochemikiem czy specjalistą od żywienia, ale profesorem dziennikarstwa naukowego na Uniwersytecie Berkeley w Kalifornii. Jest również autorem dwóch bardzo cenionych książek  „In Defence of Food” (polskie wyd. „W obronie jedzenia”, 2010) i „The Omnivore’s Dilemmna” (polski tytuł „Dylematy wszystkożercy”, polskie wydanie w przygotowaniu). Jeśli nie macie czasu na ich przeczytanie, najlepiej przysłużycie się sobie i swojej rodzinie inwestując 11 dolarów w „Food Rules” – jej przewertowanie zabiera znacznie mniej czasu, a potem należy tylko zmienić swoje przyzwyczajenia zakupowe i jedzeniowe. Na pewno wiele z tych porad słyszeliście już wcześniej. Ja sama czytam i piszę o nich od lat. Być może niektóre z nich stosujecie w praktyce. Podejrzewam jednak,  że ta mała książeczka zmotywuje was mocniej, niż najbardziej uznany tekst naukowy do tego, aby zmienić to, co i jak jecie z pożytkiem dla was, waszego zdrowia, naszej planety.

Jane E. Brody, fragment recenzji z The New York Times.

 

O autorze

Pollan_Michael_a

Michael Pollan, niezwykle popularny amerykański dziennikarz i profesor dziennikarstwa na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkley, od 25 lat  pisze książki i artykuły o jedzeniu. Prowadzi w związku z tym swoiste dziennikarskie śledztwo – bada, jaki udział w tym, co jemy ma natura, a jaki technologia i wielki agrokultura lny biznes. Jego książki od lat nie schodzą z list bestsellerów „New York Times’a”.
W naszych czasach jedzenie stało się skomplikowane. Patrząc na produkty spożywcze widzimy nie pożywienie, ale dobroczynne lub szkodliwe składniki odżywcze, jakie zawierają, oraz, rzecz jasna, kalorie. Zachowujemy się tak, jakby sekret zdrowego odżywiania leżał w dostrzeżeniu i właściwym zrozumieniu roli wszystkich tych niewidzialnych komponentów jedzenia.
Jednak  nadal nie mamy pojęcia, co jeść. Czy bardziej się przejmować tłuszczami, czy węglowodanami?  O co właściwie chodzi ze sztucznymi słodzikami? Czy konsumowanie jednych płatków śniadaniowych naprawdę poprawia koncentrację naszego dziecięcia w szkole, a jedzenie drugich chroni nas przed zawałem? I skąd się to w ogóle wzięło, że nagle zjedzenie miski płatków ma status zabiegu leczniczego?
Zdezorientowany tak samo jak wszyscy, kilka lat temu postanowiłem dotrzeć do sedna najprostszego z możliwych zagadnień: co powinienem jeść? Co wiadomo na temat faktycznych związków między dietą i zdrowiem? Jako ciekawy świata dziennikarz chciałem znaleźć jasną odpowiedź, którą będę mógł zastosować tak we własnym życiu, jak i w życiu mojej rodziny.

(fragment wstępu do książki „Food Rules”)

W przygotowaniu tłumaczenie kolejnego bestsellera  M. Pollana „Dylematy wszystkożercy”. W Polsce ukazała się już jego książka pt. „W obronie jedzenia” („In Defense of Food”)
(fot. Alia Malley)

 

W powieści poznajemy historię rodziny Andrzeja - wnuka skazanego na śmierć w stalinowskim procesie pułkownika AK Kamila Kotwicza: od przedwojennego spotkania dziadka Kamila i babci Zuzanny, poprzez narodziny córek, wojenną poniewierkę, koszmar aresztowania i procesu aż do współczesności. Andrzej, dobrze zapowiadający się inzynier, poznaje we Wrocławiu dziewczynę, dla której szybko traci głowę.
Agata, narzeczona Andrzeja, mądra i uzdolniona absolwentka wrocławskiej ASP, odwzajemnia jego uczucie. Ta artystka, która  nigdy nie interesowała się  polityką, jest ukochaną córką rodziców i oczkiem w głowie taty. Wszystko wydaje się sprzyjać tej parze, dopóki na jaw nie zaczną wychodzić mroczne rodzinne sekrety.
Wątek romansowy wzbogaca ciekawa relacja o życiu w powojennej Polsce i prześladowaniach, dotykających rodziny byłych żołnierzy AK. To powieść mądra i pożyteczna, dostarczająca rozrywki, ale też wzbogacająca naszą wiedzę o historii najnowszej. Napisana piękną, potoczystą polszczyzną powieść wciąga od pierwszej do ostatniej strony.
Przeczytaj Fragment
Unikaj produktów spożywczych zawierających składniki, jakich nikt normalny nie trzymałby w spiżarni.
Diglicerydy etoksylowane. Celuloza. Guma ksantanowa. Siarczek amonu... Jeśli sami nie dodalibyśmy takich rzeczy do jedzenia – po co pozwalać, by wrzucali nam je do niego inni? Arsenał technologii spożywczej ma służyć temu, by produkty miały jak najdłuższą trwałość, by to, co stare, wyglądało na świeże i smaczniejsze niż jest w rzeczywistości, oraz temu, by konsumenci jedli więcej. Bez względu na to, czy szkodliwość tych dodatków jest udowodniona czy nie, wiele z nich znalazło się w ludzkim jedzeniu całkiem niedawno i w związku z tym lepiej ich unikać.

Jedz tylko to, co prędzej czy później zgnije.
Co to znaczy, ze żywność się „psuje”? Najczęściej to, że zanim zdążymy ją zjeść, dorwą się do niej grzyby, bakterie, insekty lub gryzonie, z którymi konkurujemy o dostęp do kalorii i składników odżywczych. Przetwarzanie żywności początkowo miało służyć przedłużeniu trwałości produktów przez zabezpieczenie ich przed naszą biologiczną konkurencją. Często metodą uzyskania tego celu było spowodowanie, by jedzenie było mniej atrakcyjne dla owej konkurencji (np. przez zredukowanie ilości łatwo psujących się składników odżywczych, takich jak kwasy tłuszczowe omega-3). Im bardziej żywność jest przetworzona, tym dłużej się przechowuje – i tym niższa jej wartość odżywcza. Prawdziwe jedzenie żyje, a skoro żyje, to i kiedyś umiera (jest kilka wyjątków od tej reguły – na przykład miód, który nie psuje się nawet gdy przechowuje się go przez całe stulecia). Uwaga: większość „nieśmiertelnych” jedzeniopodobnych substancji znaleźć można na półkach pośrodku supermarketu.

Nie bierz do ust rzeczy przyrządzonych w miejscach, gdzie wszyscy muszą nosić chirurgiczne czepki.

Jeśli coś kojarzy ci się z halą górską – jedz to; jeśli z halą fabryczną – to nie jedz.

Nie pobieraj swojego „paliwa” w tym samym miejscu, gdzie tankujesz samochód.
Stacje benzynowe w Stanach Zjednoczonych zarabiają dzisiaj więcej na sprzedaży jedzenia (i papierosów) w zlokalizowanych nieopodal dystrybutorów sklepach niż na samej benzynie. Przyjrzyjmy się jednak, co to za żywność tam sprzedają: wszystko (może za wyjątkiem mleka i wody) to wysokoprzetworzone, nigdy się nie psujące się przekąski – oraz obłędnie słodkie napoje w pękatych, półlitrowych butelkach. Dzisiaj stacje benzynowe to dystrybutory przetworzonych produktów kukurydzianych—na zewnątrz można napełnić bak benzyną, a wewnątrz, w sklepiku—„zatankować” się syropem skrobiowym. Nie jadaj w takich miejscach.


Patroni Medialni:
patroni.001

Dane techniczne:
Tłumaczenie: Kamila Sławińska
Oprawa: twarda
Liczba stron: 160
Format: 124 x 206


 

UWAGA!

Poradnia K oraz księgarnia i kawiarnia Tarabuk zapraszają na premierę
książki Agnieszki Podoleckiej "Żar Sahelu". Spotkanie poprowadzi Katarzyna
Dowbor. W programie pokaz slajdów i komentarz do realiów współczesnej
Afryki.
2 grudnia (czwartek), godzina 19:00, Tarabuk,ul. Browarna 6, Warszawa.

Łukasz Wierzbicki, autor opracowania dzienników Haliny Korolec-Bujakowskiej pt. "Mój chłopiec, motocykl i ja" czeka na Państwa na targach książki w Warszawie, w niedzielę 15 maja o godz. 15.00 w stoisku wydawnictwa W.A.B.

 

Tu jesteś: Strona startowa Książki Jak Jeść